Rowy mrozem malowane. Zima na plaży i po sztormie

Rowy mrozem malowane

Pierwszy w 2017 roku album z serii „Co tam na plaży słychać”. Zimno jak na nasze warunki , bo temperatura spadła do -7 st. C, ale bezwietrznie więc spacer udany.

A że kilka dni temu było dosyć dramatycznie, ponieważ niż Alex nawiał nad morze mnóstwo wody. Pozostałością po nim jest lodowa firanka na naszej rowoskiej promenadzie.

Jest też kilka małych szkód jest – wyrwane siłą morskiej kipieli kratki na schodach, lampa się poddała i zabrało trochę piasku.

Nowa opaska brzegowa, na której mamy swoją promenadę spełniła swoje zadanie i powstrzymała morskie fale – taż żeby nie zalało nam Rowów.

Plaża chroniona rafą też wydaje się nienaruszona, pewnie woda wciągnęła w swoje odmęty kilka ton naniesionego piasku, ale daleko nie zaniosła. Może stwierdzić że woda pomiędzy plażą a rafą znacznie się wypłyci i latem będzie miejscem sporych wodnych zabaw – w płytszej i może też cieplejszej wodzie.

Po wschodniej stronie portu nie widać żeby sztorm zrobił dużo krzywdy niż to można by się po nim spodziewać.

Jest sporo bałaganu na plaży – naniesionych gałęzi, traw – ale z tym do lata służby porządkowe sobie na spokojnie poradzą.

Zapraszamy więc do Rowów – bo jak widać warunków do plażowania i morskich kąpieli pewnie nie zabraknie 🙂

Komentarze

comments

Powered by Facebook Comments