

Rowy to mała miejscowość z ciekawą historią. Z Rowami wiąże się kilka ciekawych legend. Pierwsza wzmianka o Rowach, zwanych wtedy Roune, pochodzi z 1282 r. W tym czasie w wiosce był już kościół. Jedno z podań głosi, że po zaatakowaniu w XI wieku przez duńczyków Wolina, jego mieszkańcy przybyli tu i założyli nową osadę. W Rowach istniał port, wcześniej zapewne gród broniący wybrzeża przed piratami i wikingami. W 1350 roku Rowy były własnością Bartowiczów, którzy mieli tu przystań do połowów śledzi. Przystań Rowy odwiedzana była przez statki z różnych krajów. Potwierdzają to groby marynarzy wielu narodowości na cmentarzu przy ówczesnym kościele, niektóre już z początku XVIII wieku. Na ten okres przypada też największy rozkwit miejscowości. W 1784 r. mieszkało tu 26 rodzin. W okresie powojenym powstało tu dużo ośrodków wypoczynkowych i kwater prywatnych, duże osiedle domków letniskowych. Rowy zmieniły swój charakter z rybackiego na turystyczny.
Ciekawa historia dotycząca Rowów mówi o powstaniu Kamiennej Wyspy na jeziorze Gardno: "Pewien rybak dogadał się z diabłem, że ten pomoże mu wybudować gospodę. Diabeł cieszył się z takiego obrotu sprawy, bo sadził, że gospoda bedzie siedliskiem wszelkiej rozpusty. Ochoczo wziął się do znoszenia kamieni na budowę z okolicznych pól. Własnie niósł przez jezioro kolejna partię kamieni, gdy dowiedział się, że nie będzie to gospoda, tylko kościół. Niesione kamienie porzucił (stąd Kamienna Wyspa na Jeziorze Gardno), a budowlę próbował spalić. Ślad po zamachu diabła jest widoczny do dziś w postaci osmolonego, czarnego kamienia w południowej ścianie kościoła."